Obiektywnie - we wskanikach absolutnych - ci migranci zyskuj, gdy nawet bezrobotny w uprzemysowionym okrgu miejskim atwiej znajdzie rdo dochodu ni w zacofanym okrgu rolniczym. Ale przechodzc na Pnoc, do miast, ucz si oni, jak wielki dystans dzieli ich od dobrobytu spoeczestwa biaych. 